
Czy macierzyństwo przeszkadza w robieniu kariery sportowej czy kariera sportowa przeszkadza w spełnianu się w macierzyństwie? Dla kobiet, które nigdy wcześniej nie uprawiały sportu zawodowo odpowiedź może być prosta – oczywiście, że to sport przeszkadza w spełnianiu się jako mama. Natomiast kobiety, dla których sport to nie tylko pasja, ale też profesja raczej odpowiedzą, że macierzyństwo może im przeszkadzać w robieniu kariery. Jednak pamiętajmy, że kobiety uprawiające sport też mają serce, uczucia oraz instynkt macierzyński, dlatego też coraz częściej udowadniają nam, że da się być i dobrą zawodniczką i wspaniałą matką.
Kariera czy dziecko?

Często zdarza się tak, że zawodniczki decydują się na dziecko dosyć późno lub wcale. Wynika to z tego, że chcą one wykorzystać swój najlepszy czas w życiu na rozwój kariery. Młoda kobieta, która pragnie zrobić ogólnoświatową karierę w sporcie ciężko pracuje, aby osiągnąć sukces. Kiedy w końcu ten sukces osiągnie, chce wykorzystać swój najlepszy czas oraz możliwości, aby zrobić jeszcze większą karierę. Ponadto mogą w tym czasie pojawić się u zawodniczek pewne kontuzje, co powoduje, że odkładają decyzję o macierzyństwie w czasie. Gdy są już usatysfakcjonowane swoimi wynikami najczęściej decydują się na dziecko, gdy mają około 40 lat lub jest już za późno by zostały matkami. Oczywiście kobiety udowadniają, że nie ma dla nich rzeczy niemozliwych i decydują się na posiadanie dziecka i robienie kariery jednocześnie.
Czy da się urodzić dziecko i osiągnąć jeszcze sukces w sporcie?

W to, że po urodzeniu dziecka można wrócić do sportu chyba każdy uwierzy, ale kto uwierzy w to, że można wrócić po porodzie do sportu i do tego osiągnąć sukces? A jednak to możliwe! Udowadnia to wiele zawodniczek. Jedną z nich jest Jessica Ennis-Hill – brytyjska wieloboistka, która w 2014 roku po raz pierwszy została mamą. Rok po narodzinach syna Ennis-Hill wystąpiła na Mistrzostwach świata w Pekinie i zdobyła złoty medal! Wychowywanie dziecka nie przeszkodziło jej także w zdobyciu srebrnego medalu w siedmioboju podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. To nie jedyny przykład bycia mamą i odnoszenia sukcesów w sporcie jednocześnie. Do grona mam, które po urodzeniu dziecka wróciły do sportu jest też biathlonistka Marie Dorin-Habert. Francuska urodziła swoją córkę we wrześniu 2014 roku, a już w styczniu 2015 roku wróciła do sportu! Zaledwie sześć miesięcy po porodzie, w czasie Mistrzostw Świata w Kontiolahti po raz pierwszy w karierze wygrała zawody, a całe Mistrzostwa zakończyła z dwoma złotymi i dwoma srebrnymi medalami. Ciekawe jest to, że to właśnie po urodzeniu dziecka jej kariera nabrała tempa – później zdobyła również 3 złote medale na Mistrzostwach Świata w Oslo w 2016 roku oraz złoty i brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku.
Rekordzistki

Wśród zawodniczek, które zdecydowały się na macierzyństwo i robienie kariery w tym samym czasie, są dwie, które zasługują na szczególną uwagę, ponieważ wróciły do sportu niezwykle szybko. Pierwszą z nich jest biegaczka narciarska Marit Bjoergen, która urodziła swoje pierwsze dziecko w grudniu 2015, a już w marcu 2016 roku wystartowała w biegu na 42 kilometry! Powrót do świetnej fomy sprzed ciąży nie zajął Norweżce dużo czasu. Już w 2017 roku podczas Mistrzostw Świata w Lahti zdobyła cztery złote medale, natomiast podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku zdobyła pięć medali – dwa złote, dwa brązowe i jeden srebrny. Bjoergen po tych igrzyskach zakończyła karierę i poświęciła się życiu rodzinnemu – w marcu 2019 roku urodziła drugie dziecko. Jednak kobietą, która wróciła do sportu po urodzeniu dziecka szybciej niż norweska biegaczka była tenisistka Lindsey Davenport. Amerykanka urodziła swoje pierwsze dziecko 10 czerwca 2007 roku, a już 22 sierpnia 2007 roku zagrała mecz WTA Tour w New Haven. Co ciekawe, podczas swojej sportowej kariery Davenport jeszcze trzy razy była w ciąży! Jej kolejne dzieci przychodziły na świat w 2009, 2012 i 2014 roku. Mimo, że już nie występuje na kortach jako zawodniczka, to nigdy oficjalnie nie zakończyła kariery. Później podjęła się trenowania młodych tenisistów.
Rodzina mimo wszystko

Jedna z najsłynniejszych biathlonistek w historii tej dyscypliny Daria Domraczewa zaszła w ciążę po przerwie w karierze jaką wymusiła na niej choroba. Białorusinka urodziła córkę w październiku 2016 roku. Na trasę wróciła już w styczniu 2017 roku, po czym miesiąc później, na Mistrzostwach Świata w Hochfilzen zdobyła srebrny medal! Świetnie godziła macierzyństwo z karierą sportową, o czym świadczy zdobycie złotego i srebrnego medalu podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku. Domraczewa i jej utytułowany mąż Ole Einar Bjorndalen postanowili zakończyć karierę sportową po sezonie 2017/2018, aby skupić się na wychowaniu córki.
Jak widać kobiety potrafią naprawdę wiele, mogą być i dobrymi matkami i dobrymi zawodniczkami jednocześnie. Dla kobiet nie ma rzeczy niemożliwych!
