Mężczyzna: To twierdzisz, że interesujesz się piłką nożna tak?
Kobieta: Tak.
M: I jeszcze mi powiesz, że wiesz co to spalony?
K: Tak, wiem co to spalony.
M: Hahahaha, ta jasne, chyba chciałaś powiedzieć, że wiesz jak wygląda kotlet spalony, a nie spalony w piłce nożnej! Co kobiety mogą wiedzieć o sporcie?
Co kobiety mogą wiedzieć o sporcie? Czy kobiety mogą interesować się sportem czy jest to tylko zakres zainteresowań zarezerwowany dla mężczyzn?
Z takim problemem boryka się wiele kobiet interesujących się sportem – dotyczy to tych pań, które tylko kibicują oraz tych, które sport uprawiają. Wynika to często z tego, że mężczyźni uważają, że oni najlepiej znaja się na sporcie. Nie dopuszczają do siebie myśli, że kobieta może być równie dobrze zorientowana w jakiejś dyscyplinie sportu co on, a co więcej, że może ona wiedzieć w danym temacie więcej niż mężczyzna!
Takie myślenie może wynikać z tego, że sport i różne dyscypliny sportowe formowane były przez mężczyzn i dla mężczyzn. Aktywność fizyczna oprócz rywalizacji o tytuły i nagrody miała być też swego rodzaju formą rozrywki dla panów. Mężczyźni, którzy startowali w zawodach o miano najlepszego w danej konkurencji prezentowali swoja siłę, męskość i odwagę. Przez bardzo długi czas kobiety nie miały możliwości obserwowania tych męskich zmagań – sport był więc zarezerwowany jedynie dla mężczyzn. Kobiety zaś w tym czasie zajmowały się domem, dziećmi, czy dbaniem o swój wygląd. Niedopuszczalne było, żeby kobiety – tak delikatne i niewinne obserwowały męska, często brutalna rywalizację.
Słaba płeć

Twierdzenie, że sport zarezerwowany jest tylko dla mężczyzn może wynikać z tego, że od wieków na świecie panuje przekonanie, że kobiety są słabsze od mężczyzn. Zawsze uważało się, że kobiety to kruche, delikatne, wrażliwe osoby. Mimo, że tak naprawdę kobiety miały duży zakres obowiązków, które wymagały od nich siły, determinacji i odwagi, przyjęło się, że dbają one głównie o swój wygląd i maja wąski zakres zainteresowań. Natomiast mężczyźni postrzegani byli jako pełni sił i odwagi, mający chronić swoje delikatne kobiety przed złem, dawać im poczucie bezpieczeństwa i zapewniać dostatek. Z takiego przypisania każdej płci ról i cech charakteru, utrwaliły się pewne archetypy, które istnieją do dziś i wpływają na postrzeganie kobiet i mężczyzn we współczesnym świecie. Może to wydawać się dziwne, ponieważ ludzie mają dostęp do najnowszych technologii, medycyny na wysokim poziomie, edukacji itp., a wciąż trudno jest niektórym zaakceptować to, że kobiety mają takie samo prawo do interesowania się sportem i uprawiania go, co mężczyźni. Oznacza to, że stereotypy wciąż uznawane są za prawdziwe i słuszne, co jest krzywdzące dla kobiet, które uprawiają sport lub są zagorzałymi fanami jakiejś dyscypliny sportowej.
Kobiety na stadiony!

W tytule tego wpisu odwołałam się do tematyki piłki nożnej, ponieważ zainteresowanie kobiet tą dyscypliną sportową jest najczęściej wyśmiewane przez mężczyzn. Dlaczego? Otóż piłka nożna jawi się jako gra dla twardych mężczyzn, wymagająca zwinności, szybkości sprytu i siły. W mniemaniu panów, na boisku „zostawia się” krew, pot, a czasem nawet i łzy. Nie ma więc tam miejsca dla (jakby się wydawało) kruchych i delikatnych kobiet – ani na boisku, ani na trybunach. Nic bardziej mylnego. Panie też potrafią sobie na placu gry bardzo dobrze radzić – grają na bardzo wysokim poziomie, są pełne pasji i zaangażowania, niemniej niż mężczyźni. Na trybunach widzimy coraz więcej kobiet – i nie są to tylko te, które przyszły zobaczyć jak na boisku radzą sobie ich partnerzy lub przyszły na mecz ze swoim facetem tylko po to, aby zrobić mu tym przyjemność. Nie są to też panie, które wbrew stereotypowi, przyszły podziwiać przystojnych i wysportowanych piłkarzy. Większość kobiet na trybunach to świadome, znające dobrze dyscyplinę i zasady gry kibicki, które chcą zobaczyć dobry, pełen emocji mecz. Jednak sport to nie tylko piłka nożna, to także żużel, skoki narciarskie, koszykówka, siatkówka, kolarstwo, tenis itd. Na widowniach tych i innych dyscyplin również zasiada wiele kobiet, które aktywnie kibicują, trzymają kciuki za swoich ulubieńców i świadomie oglądają rywalizację. Dlaczego więc są oskarżane o płytkie zainteresowanie sportem? Czy dlatego, że rzeczywiście istnieje grono kobiet, które oglądają sport tylko po to, aby zaimponować mężczyźnie, albo przychodzą na stadiony, hale, korty itp. tylko, żeby się pokazać? Jednak nie wszystkie kobiety tak postępują i z tego względu nie powinno się tak generalizować, a dopuszczać do siebie myśl, że kobieta, która deklaruje zainteresowanie sportem może faktycznie być wiernym kibicem, orientującym się dobrze w sferze ulubionej dyscypliny sportowej. Wniosek? Nie kierujmy się stereotypami, nawet w świecie sportu

